W oczekiwaniu na Żagiel Liebeskinda
Wielbicielom wysokościowców przyjdzie jeszcze poczekać na warszawski apartamentowiec Złota 44 projektu Daniela Liebeskinda. W czwartek, 24 czerwca, Naczelny Sąd Administracyjny nie wyraził zgody na wznowienie inwestycji. Pozwolenie na budowę zostanie teraz ponownie rozpatrzone przez Wojewodę Mazowieckiego.
- Zamierzamy wykorzystać wszystkie możliwe drogi formalne, aby wznowić budowę w jak najkrótszym terminie - zapewnia inwestor, Spółka Orco Property.
Kto Dawidem, kto Goliatem?
Wieżowiec Złota 44, który ma mieć kształ imponującego żagla, zatrzymał się w fazie szpecącego centrum miasta betonowego szkieletu. Jego budowa zakończyła się na 17 piętrach. Dlaczego?
Siedem osób mieszkających w pobliżu prowadzonej inwestycji zaskarżyło do Wojewody Mazowieckiego pozwolenie na budowę przyznane pod koniec 2007 r. Obawiali się braku dostępu światła po wybudowaniu Złotej 44 oraz spadku wartości ich mieszkań. Sprawa sądowa rozpoczęła się 20 czerwca 2008 r. Sporne pozwolenie na budowę zostało cofnięte w lipcu 2009 r. przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Do tego czasu Orco zdążyło wydać na inwestycję ponad 40 mln euro.
Po czwartkowym oddaleniu skargi kasacyjnej przez NSA inwestor będzie oczekiwać na decyzję Wojewody Mazowieckiego, który ponownie zbada decyzję prezydenta Warszawy o udzieleniu pozwolenia na budowę. Decyzja powinna zostać wydana najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. Orco jest w stanie wznowić prace w ciągu kolejnych dwóch miesięcy od wydania zgody.
- Wierzyliśmy, że sąd rozstrzygnie sprawę ostatecznie - komentował Krzysztof Godleś, dyrektor ds. rozwoju Orco w Polsce. - Jesteśmy jednak pokrzepieni, ponieważ NSA potwierdził legalność wielu fundamentalnych elementów pozwolenia na budowę Złotej 44.
Druga strona konfliktu także się nie poddaje i jest przygotowana na dalszą walkę. Formalności rozciągają się w czasie a inwestycja została zablokowana na długie miesiące. Na czwartkową rozprawę inwestor oczekiwał ponad pół roku. Jak donosiły warszawskie media, nawet sam architekt, Daniel Liebeskind, prosił listownie Prezydent Warszawy, aby wstawiła się do NSA za jak najszybszym ukończeniem inwestycji. Poparcie dla wznowienia prac wyrażał także burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski.
Niekorzystny wyrok
Wątpliwości NSA dotyczą kilku uchybień administracyjnych. Orco twierdzi, że złożyło kompletną dokumentację geologiczno-inżynierską, jednak Prezydent Warszawy, przekazując akta sprawy do Wojewody Mazowieckiego, dostarczył jedynie pierwszą stronę dokumentacji z potwierdzeniem złożenia całej dokumentacji. Drugi zarzut dotyczy liczby miejsc parkingowych i ich dostosowania do liczby apartamentów w budynku przy Złotej 44.
„Sąd potwierdził, że inwestor nie dopuścił się żadnych błędów. Wszelkie zarzuty NSA dotyczyły uchybień formalnych i procedur organów administracji, a nie działań Orco." - pisze inwestor w informacji dla prasy.
- Te administracyjne oraz sądowe opóźnienia tworzą nie tylko finansowe uprzedzenia wobec Orco, ale stanowią również o reputacji Warszawy i Polski - podsumowuje Krzysztof Godleś.
Na razie szkielet
Prestiżowy apartamentowiec światowej sławy architekta Daniela Liebeskinda ma szansę stać się jedną z wizytówek stolicy. Mierzący 192 metry szklany żagiel w samym centrum miasta na wizualizacjach wygląda imponująco. Sam architekt, którego rodzina pochodzi z Warszawy, możliwość zaprojektowania apartamentowca uznał za ogromne wyróżnienie. Chciał, aby budynek stał się symbolem nowoczesnego, dynamicznie rozwijającego się miasta. Czy będziemy mieli okazję oglądać efekt końcowy prac - czas pokaże.
Katarzyna Magoń
(przy wykorzystaniu materiałów prasowych Orco Poland/PR Premium)
wizualizacja: materiały prasowe
Nie bądź anonimowy. Zaloguj się.
Dzięki temu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.
Jeśli nie masz konta zarejestruj się.
Dodaj komentarz bez logowania »




Komentarze
Miłek
28.06.2010
Gość
28.06.2010